Poessenowe granie No.3

No dobrze. Essen już dawno za nami. Nowości macie już pewnie wzdłuż i wszerz ograne. Tematycznie na topie są obecnie wszelkiego rodzaju poradniki jak wydać ciężko zarobione pieniądze by w nadchodzące święta u(nie)szczęśliwić grą planszową znajomych/żonę/babcię/psa. Ok. Tylko, że obiecałam jeszcze jeden tekst z serii Poessenowe granie (tu poprzednie części: No.1 i No.2). A obietnice […]

Poessenowe granie No.2

W moim poprzednim wpisie (Poessenowe granie No.1) podzieliłam się ocenami essenowych nowości wystawionymi przez osoby, które po szybkim wspomożeniu jednego z lepszych sezonowych biznesów oraz akcji „znicz” wylądowały u nas w domu na poesssenowym maratonie. Nie bez  powodu wpis miał numerek pierwszy, bo o to już (a może dopiero, ale ma to też swoje zalety) […]

Poessenowe granie No.1

Półki wypchane essenowymi nowościami. Człowiek dumny z udanych łowów. Konto bankowe wyczyszczone (ciiii…to się wytnie). Pozostaje tylko jedno – grać! Całe szczęście rok 2013 poczęstował nas aż dwoma przedłużonymi weekendami.

Make your own kind of gateway

Gra Roku 2013 – głosowanie. Etap I. Zadaniem Wielce Szanownej Kapituły (do której nie do końca wiem czemu mam zaszczyt należeć już trzeci rok z rzędu) jest wytypowanie gier, które przejdą do Etapu II. Zadanie o tyle nieproste, że przy okazji wskazywania tytułów muszę zabawić się w planszówkowego Kopciuszka i wybrane tytuły podzielić na dwie […]

(Gry dla) Rodziny się nie wybiera

Siejąc planszówkową zarazą na prawo i lewo nigdy nie oszczędzałam własnej rodziny. Czy chcieli (mniejszość) czy nie chcieli (nigdy nie rozumiałam dlaczego, ale większość), w różnym stopniu zarażeni – wszyscy, poczynając od najmłodszego brata, poprzez różnej maści ciotki a na dziadkach kończąc, siedzieli kiedyś przy planszy. Zwykle jednak nie przy tej samej. I na pewno […]

Rozpacz felietonisty

Świetlica? Dom kultury? Jakaś knajpa z grami? Nie. Tak wygląda nasz salon gotowy na piątkowy wieczór.

Pozostałe wpisy